La vita è bella

Już od dłuższego czasu staram się skupiać uwagę na drobne wydarzenia, które pozornie nic, albo  niewiele znaczą, a jednak, jeśli dobrze się przyjrzeć, potrafią dać wiele radości. Takie małe-szczęścia, których mnóstwo jest wokół nas, w życiu każdego człowieka. Tymi „szczęściami” mogą być: liście drzew rozpraszające światło słońca, przechodzień, który obdaruje nas uśmiechem albo po prostu można radować się szczęściem innych.  To ostatnie najtrudniejsze, bo lubimy zazdrościć tego, czego sami nie mamy, chcielibyśmy. Ale (jak mówi M.) wszystkiego można się nauczyć, jeżeli tylko się chce.

Niestety, (choć tu raczej się mylę i to na szczęście) sama nie doszłam do postrzegania życia, przez pryzmat drobnych radości, tego nauczył mnie ktoś zupełnie wyjątkowy, ktoś, kto być może jeszcze o tym nie wie, zaszczepia radość życia i jak nikt zachęca do brania z niego, co najlepsze.

To właśnie On pokazał mi, jak zwykły uśmiech potrafi zamienić, nawet bardzo „szary dzień” w dobre i miłe wspomnienie. Nie raz wyciągał dłoń, nie tylko z pomocą, ale by wskazać, że nawet kardynał (nieduży, czerwono upierzony ptak) potrafi rozjaśnić twarze, wywołując na nich uśmiech. To dzięki takim chwilom, możemy zwolnić, zatrzymać się na chwilę i zachwycić się, wszystkim tym, na co nie zwracamy uwagi, przytłoczeni codziennością. Jednak by móc doświadczyć piękna, trzeba na nie otworzyć oczy, uszy i wszelkie inne zmysły, ale naprawdę warto. Zostałam o tym przekonana.

Dziękuję Ci niezwykły, wspaniały, fascynujący i co dzień zapraszający do życia, M. za pokazanie, iż mimo trudów, lęków i zwykłego braku czasu, można polubić życie. To Ty (żeby nie było wątpliwości), zacząłeś układać otaczający mnie świat na nowo—podoba mi się to, co teraz widzę.

Advertisements

One response to “La vita è bella

  1. Kiedy cały świat się zawali i wydaje się że już nic nie zostało w całości, to trzeba właśnie zacząć od takich małych rzeczy, które nas spotykają w codzienności. Jak słońce grzejące buzię w zimowy dzień, czy przyjazne spojrzenie drugiego człowieka. Ja na początku przez kilka miesięcy prawie każdego wieczoru robiłam sobie podsumowanie dnia na kartkach. I z czasem lista tego, co było fajne danego dnia rosła i rosła. I w końcu poczułam że mój świat jest już odbudowany i jest mi dobrze.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s