Sól

Obejrzałem dziś amerykański film australijskiego reżysera o rosyjskich szpiegach, Phillipa Noyce’a “Salt”. Pan Noyce niekompetentnie nakręcił już wiele filmów, ale myślę, że Salt może zostać jego arcydziełem-niekompetentności, ponieważ trillery jak “Rabbit Proof Fence” (“Płot przeciw zajączny”) i “Clear and Present Danger” (“Przezroczyste i teraźniejsze niebezpieczeństwo”) miały przynajmniej wciągającą fabułę. “Salt” ma, w zamian, idiotyczny scenariusz Kurta Wimmera.

W filmie, Andżelina Dżoli gra sól, pracowniczkę firmy gazowej która (Andżelina, nie firma) jest tak naprawdę pracowniczką CIA i może rosyjską agentką jak mówi nam Daniel Olbrychski (the famous Polish actor Danny Oldbritches). W sumie nieważne, bo wielu ludzi, okazuje się, pracuje dla Rosji. Przez większość filmu sól ucieka przed Tadkiem Zimą (Ted Winter), jej szefem, i Szczynociałem (Peabody), ostrym murzynem który na początku jej nie wierzy ale pomału dochodzi do wniosku, że może sól jest jednak dobra. Oczywiście po jakimś czasie dowiadujemy się, że sytuacja jest groźniejsza niż ktokolwiek przy zdrowych zmysłach mógłby wymyśleć i przyszłość świata zależy od soli, Szczynociała, Zimy i wielu rozgoryczonych muzułmanów. Kostki bledną, zastanawiamy się: czy prezydent Stanów Zjednoczonych to rosyjski agent? Czy Rosjanie naprawdę byliby wstanie prowadzić długotrwałą akcję szkolenia sierot w byciu amerykańskimi helikopterami?

Po filmie wybuchł między nami poważny polityczny argument: pani Angelina Jolie—piękna aktorką, czy jedynie zgrabna?

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s